O ZADŁUŻENIU

Na ratunek samej sobie- zadłużenie znikaj! (10)

Ostatni wpis w cyklu oddłużeniowego napisałam w lutym. Za chwilę minie kolejne pół roku, podczas którego stan mojego zadłużenia się zmniejsza. Przede mną jeszcze dwóch najgorszych przeciwników- karta kredytowa oraz debet. Dziś już nie mam takiej pewności, czy zdążę zamknąć debet do końca roku kalendarzowego. Pod koniec roku 2022 zbliżałam się do kwoty mniejszej, niż 20 tysięcy złotych. Dziś zbliżam się do granicy 15 tysięcy. Zazwyczaj na spłaty przeznaczam dodatkową wolną gotówkę, aniołów spłacam ratalnie. Kartę kredytową zamknęłam na raz.…

3
Read More

Na ratunek samej sobie- zadłużenie znikaj! (9)

Mija 5 miesięcy od momentu ostatniego wpisu z tego cyklu. Myślę też nad uruchomieniem kolejnej serii opowiadań. Może tym razem będą to opowieści oszczędnościowe…  Zastanawiam się nad formą, przekazem, granicami tegoż przedsięwzięcia.  Nigdy nie byłam jeszcze na takim dobrym etapie życia. Wszystko układa się pomyślnie, większe wydatki są tylko zaplanowane. Dziś to nie ja pożyczam pieniądze od znajomych, sytuacja zaczęła być odwrotna. Cieszę się, że to ja dziś mogę pomóc komuś w kryzysie. To są tylko pieniądze. Wierzę w to,…

4
Read More

Na ratunek samej sobie – zadłużenie znikaj (8)

Zapraszam was dziś do ósmej części mojej opowieści o zadłużeniu. Poprzednia część ukazała się w marcu. W zasadzie w tym wymiarze życiowym niewiele się zmieniło, prócz tego, że zadłużenie cały czas spada. Kończę też 4-letnią psychoterapię, na którą też poświęciłam sporą część zarobków. Podsumowując ogólny koszt terapii wyniósł mnie ok. 10 tysięcy złotych. Tyle chciałabym wam napisać na tym blogu, a czas tak mi przecieka między palcami. W zasadzie to jest czas w pełni wykorzystany. Może to i dobrze, że…

5
Read More